Rozdział siedemnasty

Podróż była długa i pełna postojów, najdłużej zabawiliśmy na Cyplu Dobrej Nadziei, kończącym Afrykę, gdzie wymieniono nadwyrężony sztormem okręt oraz komendanta. Przez dłuższy czas płynęliśmy z dobrym wiatrem, gdy nagle rozpętała się burza straszliwa, targany przez fale statek rozbił sie „z nieznośnym trzaskiem”. Nie pamiętam dokładnie, co się potem działo, tylko tyle, że znalazłem się w wodzie uczepiony „sporej deseczki”.

KSIĘGA DRUGA - POBYT NA WYSPIE NIPU

Rozdziały: pierwszy, drugi, trzeci

Obudziłem się na wyspie, która początkowo zdawał mi się zupełnie dzika i opuszczona, potem okazała się zamieszkana przez dziwną społeczność, posługująca się nieznanym mi językiem. Zostałem zaproszony do domu pewnego starca, który nakarmił mnie i dał posłanie. Kraj zamieszkiwany przez prostych i uczciwych ludzi nie znających mody ani podłości zwany był wyspą Nipu.

Zaskakująca dla mnie rzecz się wydarzyła już na początku mojego pobytu na Nipu. Siedząc przy wieczerzy z gospodarzami zabrakło mi noża w zastawie, więc wyciągnąłem swój z kieszeni, by ukroić chleb. Podałem nóż wyraźnie zaciekawionemu gospodarzowi. Ten, nieobeznany z narzędziem, skaleczył się. Wzbudziło to wielki przestrach wśród Nipuanów, którzy natychmiast zakopali nóż i zabronili mi go odkopywać.

Język narodu dość łatwy, ale nieobfity: żeby im wytłumaczyć skutki i produkcje kunsztów naszych zbytkowych, musiałem czynić opisy dokładne i dobierać podobieństw. Nie masz u Nipuanów słów wyrażających kłamstwo, kradzież, zdradę, pochlebstwo. Terminów prawnych nie znają. Choroby nie mają szczelnych nazwisk; ale też ani dworaków, ani jurystów, ani doktorów nie masz.


Języka uczyłem się od mojego gospodarza. Dziwiło mnie trochę, że ludność tamtejsza stroni ode mnie i patrzy na mnie niechętnie. Pewnego dnia mój gospodarz oznajmił mi, że jutro zostanę przyjęty do społeczności wyspy. Przygotowano wspaniały obiad, podczas którego jeden z biesiadników powstał i rzekł:

Bracie! bądź z nami, używaj darów przyrodzenia, a pamiętaj, że istotne obowiązki towarzystwa: miłość i zgoda.
Ułamawszy więc kawał chleba rozdzielił go na dwie części, sam jedną włożył do ust, mnie drugą oddał.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ignacy Krasicki - życiorys
2  Mikołaj Doświadczyński na wyspie Nipu - utopia w utworze
3  Mikołaj Doświadczyński - nowy wzór bohatera



Komentarze
artykuł / utwór: Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki - streszczenie


  • Nie wiem jak można nie przeczytać tej książki, tylko streszczenie. Książka może i jest trudna ale bardzo ciekawa i mądra zarazem. Czytanie streszczenia to profanacja.
    Andrzej (dizzy126 {at} o2.pl)

  • Świetne streszczenie. Relacja pierwszoosobowa również jest tutaj bardzo przydatna. Więcej można się dowiedzieć faktów niż z samej książki. Ten kto to wstawił uratował mi życie. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję;)
    Wojtek (w.klimek1 {at} wp.pl)

  • Jej, dziękuję bardzo Autorce - pierwszy rok filologii polskiej i pierwsza nie przeczytana w terminie lektura - ale dzięki Pani nie wyszło to na jaw :)
    Ania ()

  • Streszczenie jest rewelacyjne! Dzięki temu, że pisane tak jak oryginał, w pierwszej osobie,łatwiej się je czyta. Pomaga nie tylko maturzystom ale i studentom filologii polskiej :) Gratuluję autorce!!
    Natalia ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: